Jeszcze tyle śniegu za oknem, jeszcze trwa kalendarzowa zima, a tutaj proszę przebudził się Niedźwiedź (o przepraszam, po wczorajszej sesji powinienem powiedzieć PAN NIEDŹWIEDŹ) i ryknął tak przeraźliwie, że kursy wielu spółek zatrząsły się w posadach. I kontraktów też.
* Aby otworzyć plik w formacie PDF należy zainstalować program Acrobat Reader.